galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kulgan
Pon 18 Lut, 2013
Spotkanie przy Amon Dîn
Autor Wiadomość
balint 


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 17 Lip, 2013   

Ja dopiero zagram, ale przyczepię się do czegoś innego, a mianowicie ilustracji Denethora. Ile on ma lat? Bo po ilustracji można by wnioskować, ze to brak Boromira, a nie ojciec. Zirytowała mnie ta grafika.
_________________
Moja kolekcja gier:
http://boardgamegeek.com/collection/user/balint77
 
     
TomB

Dołączył: 28 Mar 2012
Posty: 152
Wysłany: Sro 17 Lip, 2013   

A ja uważam, że to wyjątkowo udana grafika. No, właśnie - ile on właściwie ma na niej lat?
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Czw 18 Lip, 2013   

balint napisał/a:
Ja dopiero zagram, ale przyczepię się do czegoś innego, a mianowicie ilustracji Denethora. Ile on ma lat? Bo po ilustracji można by wnioskować, ze to brak Boromira, a nie ojciec. Zirytowała mnie ta grafika.

Nie widziałem tej karty, ale przecież od początku było chyba założenie, że historie opowiadane w większości scenariuszy tej gry mają miejsce wcześniej niż akcja Władcy Pierścieni. Już bardziej można się zastanawiać czy pasuje do tej gry właśnie Boromir i Faramir albo np. Frodo i Pippin, czy Eowina. Oczywiście zaczną pasować jak się pojawią Czarni Jeźdźcy (chociaż przynajmniej hobbici będą wtedy mieli swoje nowe karty), ale wówczas pojawi się problem z dawniejszymi postaciami.
Jeśli chcesz grać tak, żeby wszyscy do siebie pasowali, to trzeba po prostu odpowiednio dobierać karty, bo ogólnie jest tu spora miesznaka osób z różnych okresów. Theoden planowany na piąty dodatek z tej serii też wygląda młodo i to by pasowało, gdyby nie Theodred :)
A jak wyjaśnieć, że jednocześnie można grać Bardem i jego wnukiem, którzy też wyglądają na rówieśników?...
 
     
balint 


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 18 Lip, 2013   

Grafika technicznie jest OK, chociaż Maggali powoli zaczyna rysować na jedno kopyto.

Chodzi mi o co innego, co zostało poruszone powyżej. Akcja niektórych przygód toczy się w "w czasowych okolicach" Władcy Pierścieni. Jednakże postacie występujące w książkach zapadły mi w pamięć, tak jak je przedstawiono w powieści. I stąd też wg mnie Denethor zwyczajnie powinien być starszy. A jeśli jest już na siłę odmłodzony (bo żadnych przesłanek do takiego procesu nie odnajduję) to Boromir powinien być jeszcze w kołysce ze smoczkiem. Tutaj mamy do czynienia z graficznym odejściem od ogólnej konwencji, które to odejście jest sztuczne. Bo co do samej postaci Denethora nie mam nic.

Oczywiście to tylko moja opinia.
_________________
Moja kolekcja gier:
http://boardgamegeek.com/collection/user/balint77
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Czw 18 Lip, 2013   

Chodzi tylko o wyglą Denethora, czy Theodena? W takim razie można po prostu przyjąć, że to są bohaterowie do rozgrywania scenariuszy z dawniejszych czasów, a do tych nowszych będzie można brać Boromira, Theodreda, czy Branda.
Grając np. w Hobbita, to nawet te młode wersje są chyba za stare, bo jeśli dobrze sprawdziłem, to podczas pierwszej wyprawy Bilba, Denethor był kilkuletnim chłopcem, a Theodena jeszcze nie było na świecie.
Wydaje mi się również, że okres Władcy Pierścieni dopiero teraz ma się pojawić, a dotychczasowe scenariusze chyba jednak rozgrywały się wcześniej (i to chyba sporo wcześniej). W związku z tym, to raczej Boromir, Frodo i inni z ich okresu są raczej nie na miejscu.
 
     
balint 


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 18 Lip, 2013   

O zupełnie co innego.

Nie patrzę na to, że scenariusze dzieją się na rok, dwa, dziesieć przed akcją Władcy Pierścieni. Jestem przyzwyczajony do wizerunków bohaterów, jakie zaprezentował nam Tolkien. I nie podoba mi się sztuczne postarzanie/odmładzanie bohaterów na ilustracjach.

Stary METW także był "bliżej nie ulokowany czasowo", jednakże twórcy nie mieli problemów z trzymaniem się koncepcji wynikającej bezpośrednio z książki.

A tu co? Niedługo dostaniemy Froda w pieluchach?
_________________
Moja kolekcja gier:
http://boardgamegeek.com/collection/user/balint77
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Pią 19 Lip, 2013   

Nie rozumiem. Jakie wizerunki zaprezentował nam Tolkien? Wiem, że on czasem ilustrował swoje powieści i chociaż nie wiem czy narysował rownież Denethora, to przecież, jeśli ktoś w powieści jest stary, to w ilustracjach do niej musi wyglądac na starego. Jeśli natomiast przedstawiamy wcześniejsze czasy, to moim zdaniem wręcz należy dopasować do nich wiek postaci. Przecież od początku wszystkie grafiki na kartach są rysowane "po swojemu", raczej bez wzorowania się na jakichkolwiek wcześniejszych ilustracjach, czy np. filmach.
Może macie inne zdanie (może nie tylko balint), ale moim zdaniem nie ma nic złego w prezentowaniu bohaterów tak, jak grafik ich sobie wyobraża w czasach, gdy toczy się akcja gry.
 
     
Gość

Wysłany: Pią 19 Lip, 2013   

Zaprezentował = opisał

Co do trzymania się motywów to zwróć uwagę na kartę Boromira i rozszerzoną wersję filmu.
 
     
Szuli 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 149
Wysłany: Pią 19 Lip, 2013   

Ilustracja jest ok. ale z tym wiekiem przesadzili. Na szczęście nowy Denethor jest na tyle beznadziejny, że żadko będzie witał w deckach :wink: .
 
     
chelcho 
karciankowy maniak


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 106
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2013   

Berestaszek napisał/a:
rozegralem dwie partie w ten scenariusz i nie spodobal mi sie jest zdecydowanie za prosty a sam lord arcaron jest zbyt potezny i nawet nie wyobrazam sobie jak on moze zginac... co nalezy zrobic by wygrac scenariusz? wystarczy miec niskie zagrozenie pojedynczo sciagac wrogow oraz zachowac alcarona by zapobiegac kladzenia zetonow na martwych mieszkaniach.

Ja przegrałem tą przygodę gdy miałem 2 karty na ręce i wyciągnąłem orła, który zjadł (porwał?) Alcarona :)
Poza tym przygoda zdecydowanie za prosta.
_________________
Zapraszam do sklepu http://www.xjoy.pl
Poradnik kupującego WP LCG: http://www.blog.xjoy.pl/w...nik-kupujacego/
 
     
Szuli 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 149
Wysłany: Czw 24 Kwi, 2014   

ostatnio troche spokorniałem wobec tego scenariusza
spalone domostwo i orzeł to 2 karty które potrafią rozwalić praktycznie wygraną gre
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 436
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 24 Kwi, 2014   

Przy mich standardowych 10 próbach przegrałem tylko raz. Orzeł zjadł mi Frodo w pierwszej rundzie i poszło prosto w dół, bo solo z dwoma bohaterami to nawet najsłabszy scenariusz zmienia się w ciężki.

Pomysł z walką o mieszkańców naprawdę świetny ale karty przeciwności za mało się koncentrują na ich odrzucaniu (zwłaszcza solo) co sprawia że bardzo ciężko przegrać a i główny Ork jest przez to często bardzo słaby (atakuje za 1-3). Natomiast jest to jeden z nielicznych scenariuszy, na które mam ochotę w wersji koszmarnej bo sam pomysł na główną mechanikę doskonały.

Fajnie też by było aby gracze musieli zostawiać ileś tam postaci przygotowanych aby bronić uratowanych mieszkańców i stawali przed wyborami czy kosimy wrogów tudzież wyprawę czy jednak staramy się aby nikt nam nie padł.
 
     
Szuli 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 149
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2014   

Bo sam scenariusz jest łatwy, ale da się go przegrać przy odrobinie niefartu i tu właśnie leży jego trudność (choć i tak nie jest ona duża).
Sposobem na przegranie jest orzeł, imo najgorsza karta, jak nie mamy jakiegoś taniego sprzymierzeńca na pożarcie to w zasadzie przegrywamy bo wrombuje Alcarona a baz bohatera w tali zrobionej pod 3 jest solo bardzo trudno (ja nigdy nie grałem w 2 osoby, tylko pare razy na 2 łapy).
A co do spalonego domostwa to zdarzyło mi się, że przy prawie wygranej grze przepuszczałem kilka ataków.
Z Ghulatem też się zgadzam u mnie atakował max za 3 jak go w jedną ture nie ściągnołem.
 
     
schen 
Vampire Hunter


Wiek: 29
Dołączył: 14 Maj 2012
Posty: 222
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 08 Maj, 2014   

Całkiem ciekawy scenariusz. Wyruszyliśmy na niego ekipą złożoną jedynie z Rohirrimów. Pierwsze podejście jak to zwykle u nas, bez jakiejkolwiek znajomości decku przeciwności. Było całkiem dobrze i wszystko wydawało się pod kontrolą, do momentu, gdy przypadkiem Theoden padł od całkowicie niegroźnego ataku (doszło +4 z cienia). Wtedy zaczęło się już sypać, bo nie dawaliśmy rady z wyprawą. Jednak przy drugim podejściu, i trochę zmodyfikowanych taliach (nadal 100% Rohan) obyło się bez większych kłopotów.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.27 sekundy. Zapytań do SQL: 14