galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kulgan
Pon 18 Lut, 2013
Czwarty dodatek: Atak na Osgiliath
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Pią 23 Sie, 2013   

Berestaszek napisał/a:

Co do kart graczy to naprawdę fajne są zielony Faramir sprawdzi się w monotalii na pułapkach. Karty z przywództwa współgrają z prowincjami - wydarzerzenie o koszcie X by wyciągnąć X sprzymierzeńców prowincji z discarda oraz Morthondyjski miecz który zamienia sprzymierzeńca z cechą gondor w sprzymierzeńca z cechą prowincje. Fajne, ale nieużyteczne przy monotalii bo nie ma jakiego gondorskiego sprzymierzeńca z przywództwa który by się nadawał. Faramir służy do czego innego :P .

A neutralny strażnik białej wieży, który zbiera obrażenia na siebie gdy atak nie jest blokowany? Ja mam ich 3 sztuki w talii na władzy i jak do tej pory się sprawdzają bezbłędnie, bo drużyna bez strachu na wyprawę pomyka.
 
     
Szuli 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 149
Wysłany: Sro 28 Sie, 2013   

Grałem na dwie ręce i solo. I prawdą jest, że im więcej graczy tym trudniej. Grając na 2 było trudno, trup słaniał się gęsto, klimat zmagań o starożytne miasto był doskonale odwzorowany. Natomiast solo zwycięstwo w 3 turze kontrolując 2 obszary. Scenariusz fajny tylko w większym gronie graczy. Solo zwyczajnie nudny.
 
     
Szuli 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 149
Wysłany: Sro 28 Sie, 2013   

Ja używałem trochę strażnika w talii na prowincjach. Całkiem spoko tylko nieco drogi. Ale skoro mam Miecz z Morthondy to zamierzam sprubować ponownie.
 
     
chelcho 
karciankowy maniak


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 106
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2013   

Szuli napisał/a:
Grałem na dwie ręce i solo. I prawdą jest, że im więcej graczy tym trudniej. Grając na 2 było trudno, trup słaniał się gęsto, klimat zmagań o starożytne miasto był doskonale odwzorowany. Natomiast solo zwycięstwo w 3 turze kontrolując 2 obszary. Scenariusz fajny tylko w większym gronie graczy. Solo zwyczajnie nudny.

Solo faktycznie jest łatwo jak się wybiera Zachodnią Bramę, ale wystarczy na starcie wybrać inną lokację i już jest trudniej. Gdy jest więcej graczy faktycznie ciężko pozbyć się lokacji z SP z uwagi na zdolność karty przygody.
Ciekawe czy ktoś próbował z sukcesem przejść ten scenariusz na 4 graczy? Może z manipulowanie talii cienia się jakoś da.
_________________
Zapraszam do sklepu http://www.xjoy.pl
Poradnik kupującego WP LCG: http://www.blog.xjoy.pl/w...nik-kupujacego/
 
     
balint 


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013   

Też mam takie wrażenie, że solo idzie dość łatwo.
Zwłaszcza jak jeszcze Denethor jest w użyciu w talii z Wiedzy.
_________________
Moja kolekcja gier:
http://boardgamegeek.com/collection/user/balint77
 
     
Cread

Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 185
Wysłany: Pon 04 Lis, 2013   

Osobiście mam ogromny problem z przejściem tego scenariusza. Próbowałem już różnych wariantów, niestety zawsze mi ucieka ten jeden albo dwa obszary :( mogę prosić o pomoc przy budowie talii do tego scenariusza? (mam praktycznie wszystko oprócz rozszerzeń Hobbita)
 
     
Lekt 
Szary Sith


Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 323
Skąd: Poznań / Koradio
Wysłany: Wto 05 Lis, 2013   

Cread napisał/a:
Osobiście mam ogromny problem z przejściem tego scenariusza. [...] (mam praktycznie wszystko oprócz rozszerzeń Hobbita)

Creadziu opcje są dwie. Albo grasz ze mną na LektCon'ie i robimy scenariusz w 4 góra 5 rund :D
Albo kupujesz 2xHobbity sklejasz decka na krasnalach i gnieciesz orczy pomiot :P
Ewentualnie spróbuj wcisnąć"enter" i wpisujesz kody, w dawnych grach przeważnie działało.
_________________
" - Pola Rohanu? Pola Rohanu, powiadasz. Dobra to dla nas nowina."
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Pon 23 Gru, 2013   

No to ja mogę podpowiedzieć jak łatwo wygrać ten scenariusz. :grin:
Moje rozwiązanie daje jakieś 70% szansy na wygraną i to już w pierwszej rundzie (w grze solo), więc jak ktoś po prostu chce zaliczyć tę przygodę, to służę podpowiedzią. Jednocześnie uprzedzam, że prawdziwym graczom na pewno nie da to satysfakcji ze zwycięstwa, chociaż mi trochę dało, ale to pewnie dlatego, że sam wymyśliłem ten sposób i wygrałem scenariusz o trudności ocenianej na 8 z wynikiem nieosiągalnym nigdy wcześniej - nawet dla najprostszych wyzwań. Jeśli więc chcecie mieć przyjemność ze znalezienia tego sposobu na własną rękę, to dam Wam trochę czasu na przemyślenie sprawy.
Na początek więc udzielę jedynie trochę przewrotnej podpowiedzi: mogę zastosować swoją metodę dla talii gracza opartej na dowolnej sferze, a do osiągnięcia wygranej kluczowa jest tylko jedna karta... :wink:

Jest ktoś ciekawy jak to zrobić? A może chcecie jeszcze jakąś dodatkową podpowiedź?
 
     
Ravin 


Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 18
Wysłany: Wto 04 Lut, 2014   

Przygoda bardzo trudna do przejścia większą ilością graczy. Solo - jak najbardziej do pokonania w pierwszej turze. Sposób na przejście wymyślił mój syn :grin:

Oto talia (pomoc dla Creada :smile: ) Jej skuteczność, jak na razie 100%

Bohaterowie:
Denethor (wiedza)
Glorfindel (duch)
Eowina (duch)

Sprzymierzeńcy:
Eskorta z Edoras x3

Dodatki:
Mapa Throra x3
Klucz Throra x3
Miruvor x3
Palantir x3

Wydarzenia:
Runy Daeorna x3
Plotki ziemi x3
Rada Elronda x3
Sprawdzian woli x3
Cień przeszłości x2
Dobre zbiory x1

Talia - 30 kart.
Do strefy przeciwności wybieramy wroga z 1 pkt zagrożenia, np Falanga Haradrimów. Unikatowy obszar - Królewska Biblioteka, ze względu na 3 pkt wyprawy potrzebne do zbadania go. Inne do wyboru mają 5 lub 6 pkt.
Kluczem do zwycięstwa w pierwszej turze, jest wyciągnięcie jak najszybciej z talii Mapy Throra. Jeśli nie mamy jej na ręce startowej, wymieniamy ją. Później pomóc nam mogą jeszcze Runy Daeorna lub Palantir. Dzięki Mapie, nasz obszar uczynimy obszarem aktywnym. Palantirem podglądamy 3 wierzchnie karty w talii spotkań. Nie możemy dopuścić, by do strefy przeciwności trafił kolejny obszar. Jeśli karta nam nie odpowiada, dzięki Denethorovi możemy ją przełożyć na spód talii.
Na wyprawę puszczamy wszystkie dostępne postacie. Dzięki Radzie Elronda mamy zwiększoną siłę woli i zmniejszony poziom zagrożenia. Wróg nie wejdzie z nami w zwarcie, więc nie musimy z nim walczyć. Miruvor przygotowuje nam postać, która zaglądała w Palantir i daje nam żeton lub punkt siły woli (zależnie od potrzeby). Jedyny obszar zostaje zbadany i trafia pod naszą kontrolę. Gotowe!
Miałem też przypadek, że jednak do strefy przeciwności trafił kolejny obszar. Tak więc w drugiej turze postępujemy niemal identycznie. Mamy jeszcze Sprawdzian Woli, anulujący karty podstępu, a do podglądania talii spotkań służą również Plotki Ziemi.
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Sro 05 Lut, 2014   

Jeśli rozwiązanie opiera się na wybraniu na pierwszą rękę odpowiedniej karty gracza, to zmniejszenie talii do 30 kart jest ułatwieniem niezbyt uczciwym...

W takim razie ja podam kilka dodatkowych informacji związanych z moim pomysłem. Te 70% szans na zwycięstwo związane jest z tym, że jest niecałe 30% szans na wyciągnięcie obszaru Osgiliath podczas pierwszej fazy Wyprawy. Jeśli nie będzie takiego obszaru, to ten, który sobie wybrałem podczas przygotowania (na razie jeszcze nie zdradzę który) mogę zbadać w ciągu pierwszej rundy. Odnośnie swojej poprzedniej podpowiedzi, to jej przewrotność polegała na tym, że talia gracza nie tylko może być oparta na dowolnej sferze. Talia może być zupełnie dowolna. :grin:
Tak naprawdę, to mogłoby jej w ogóle nie być :mrgreen:
Ta kluczowa karta, to odpowiedni bohater...

Odgadł ktoś już jaki to bohater (nie każdy go musi mieć) i jaka karta obszaru powinna być dla niego wybrana podczas przygotowania?
 
     
Ravin 


Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 18
Wysłany: Sro 05 Lut, 2014   

Poddaję się :sad: Nie wiem, jak to zrobiłeś.

Piszesz, że nie ważna jest zawartość talii gracza, a nawet, że w ogóle mogłoby jej nie być. Oznacza to, że żadna karta z talii gracza nie musi być zagrana. Wystarczy jedynie odpowiedni bohater i jego zdolność oraz odpowiednio dobrany do niego obszar.
Przejrzałem karty bohaterów (a mam, jak mi się wydaje, wszystkich z polskiej wersji językowej) i nie znalazłem tego szczególnego, który sam spowodowałby zbadanie obszaru lub uczynienie go aktywnym.
Jeśli chodzi o odpowiedni obszar, który wybrałeś na początku, to do wyboru mamy jedynie cztery: Stary Most, Starożytny Port, Zachodnia Brama i Królewska Biblioteka. Ja wybrałem ten ostatni, bo aby go zbadać, wystarczą trzy żetony postępu. Nawet przy kolejnym wrogu, który wyląduje w strefie przeciwności i podniesie jej zagrożenie, można jeszcze odrzucić kartę z ręki, by dodać Eowinie 1 pkt siły woli. Glorfindel daje swoje trzy punkty. Jeśli jeszcze uda się nam zagrać Miruvor, dający kolejne "słoneczko", badamy obszar i kończymy grę.
Pozostałe unikatowe obszary mają 5 lub 6 pkt wyprawy. Trudniej je zbadać i nie widzę, aby ich treść współgrała z kartą bohatera i umożliwiła przejęcie nad nimi kontroli.
Mamy za mało bohaterów, aby wyczerpać wszystkich i położyć 5 żetonów postępu na Starożytnym Porcie. Mamy za mało żetonów zasobów, żeby zbadać Stary Most. Jedynie treść Akcji z Zachodniej Bramy umożliwia uczynienie jej aktywnym obszarem. Wtedy jednak w strefie przeciwności ląduje kolejny obszar z cechą Osgiliath.
Tyle moich rozważań. Być może, coś mi umknęło, bo nie wiem, jak na twój sposób przejść ten scenariusz.
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Sro 05 Lut, 2014   

No właśnie nie trzeba nigdzie podróżować, więc siła woli (słoneczka) bohaterów nie ma znaczenia :)
Wybieramy na początku Starożytny Port, a jako bohatera (wystarczy jeden :twisted: ) bierzemy Boromira z taktyki. Obszar ma akcję (bez limitów na rundę) umożliwiającą wyczerpanie bohatera, aby umieścić tam żeton postępu, a Boromira można przygotować zwiększając swój poziom zagrożenia. Czyli wyczerpujemy go 5 razy (zwiększając za każdym razem zagrożenie) po to, żeby umieścić 5 potrzebnych żetonów na jedynym obszarze Osgiliath (tu właśnie kłania się te 30% niepewności - żeby podczas Wyprawy nie trafił się drugi taki obszar).
Czyli grając solo jedną kartą zazwyczaj wygrywamy grę. :)
 
     
Ravin 


Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 18
Wysłany: Sro 05 Lut, 2014   

Ze wstydem przyznaję :cry: , że umknęła mi zależność pomiędzy Boromirem i twoim obszarem. Faktycznie, grę kończymy w pierwszej turze, z bardzo dobrym wynikiem. Jest to trochę jednak, jak rzut monetą. Albo orzeł, albo reszka. Jeżeli wyciągniemy obszar lub podstęp z mroczną falą, co spowoduje konieczność dociągnięcia kolejnej karty z talii spotkań ...
Moja talia umożliwia kontrolowanie talii spotkań, kontynuowanie gry i ukończenie jej w drugiej, czy trzeciej rundzie. Niemniej jednak, twój pomysł jest bardzo ciekawy :grin: Zresztą o to chyba przecież chodzi, aby wynajdywać różne sposoby na przejście przygody, bawić się grą i czerpać z niej jak najwięcej przyjemności. :wink:
 
     
Corran 


Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 232
Wysłany: Czw 06 Lut, 2014   

Od razu zaznaczyłem, że z takiej wygranej nie będzie przyjemności dla kogoś kto tej metody nie wymyślił, a ja mam ją chyba tylko dlatego, że odczuwam to jako przechytrzenie twórców, którzy dali temu scenariuszowi wysoką ocenę trudności, a ja to wygrałem w jednej rundzie osiągając wynik 16 punktów. :)
Przy czym nie zupełnie jest to rzut monetą, bo w nim są szanse pół na pół, a w mojej metodzie szanse są wyraźnie na korzyść gracza (uwzględniałem mroczną falę licząc karty z cechą Osgiliath).

Oczywiście, po takiej rozgrywce bez historii musiałem zagrać w "normalny" sposób - z typową talią (jak zwykle przynajmniej 50 kart) ułożoną pod drużynę bohaterów bez Boromira. Jednak w tej przygodzie bardzo dużo zależy od układu kart. Albo ja miałem duże szczęście, albo Cread miał strasznego pecha, że nie mógł tego wygrać. Ta moja "normalna" rozgrywka skończyła się wygraną już za pierwszym podejściem i to w trzeciej rundzie i w zasadzie nie odczułem chyba klimatu jaki spodziewano się nam tutaj zafundować. Będę musiał kiedyś wrócić do tego scenariusza z nadzieją, że rozgrywka potrwa zdecydowanie dłużej, co powinno zwiększyć jej atrakcyjność i dopiero wówczas może poczuję, że ma poziom trudności zgodny z przyznaną mu wartością...
 
     
schen 
Vampire Hunter


Wiek: 29
Dołączył: 14 Maj 2012
Posty: 222
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 09 Maj, 2014   

Pokonana za pierwszym podejściem bez większych trudności w grze 2-osobowej - talie na Rohanie. Nawet to, że talia z naciskiem na wyprawę była dość mocno upośledzona w tym scenariuszu (obszary dające karcie wyprawy słowo kluczowe bitwa, czy oblężenie, brak możliwości kładzenia żetonów postępu na obszarach w strefie przeciwności z pomocą kart gracza), a my jak zwykle wyruszyliśmy na niego bez wcześniejszego zapoznania się z zawartością talii przeciwności, nie pomogło wrogowi zbyt mocno.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.81 sekundy. Zapytań do SQL: 14