galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kulgan
Pią 04 Paź, 2013
Test Talii
Autor Wiadomość
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2012   Test Talii

Trochę poczytałem na forum FFG jak wojo przystąpił do testu 100 gier. Pomysł bardzo mi się spodobał i też przystąpiłem do czegoś podobnego lecz 10 razy w ten sam scenariusz bez żadnych zmian decku, aby sprawdzic swoją talie w których scenariuszach solo daje rade a w których nie i wypisze ewentualne porady oraz trudności z jakimi się spotkałem:

Talia którą gram już została umieszczona na forum jednakże napiszę jeszcze raz :


Moja talia krasi:

Bohaterowie: Dain ,Nori, Ori

Sprzymierzeńcy (26):
Ereborski Krionikarz x3
Ereborski Kowal x3
Górnik z Żelaznych Wzgórz x3
Górnik Zigilu x3
Fili x1
Kili x1
Bofur x3
Długobrody członek starszyzny x3
Ereborski Mistrz Bitwy x3
Gandal (stary) x3

Dodatki(20):
Namiestnik Gondoru x2
Zahartowany Przywódca x2
Pas Narwiego x2
Ostrzeżenie Dunedainów x3
Pieśń Podróży x1
Pieśni Bitwy x1
Pieśń Mądrości x1
Instynky Samozachowawczy x3
Dziedzictwo Durina x2
Zaradny x3

Wydarzenia:
Atak z Zaskoczenia x3
Sprawdzian Woli x3
Wiedza Przodków x3 - zastanawiam się czy jednak nie wywalic
Stawic Czoła x3


Pierwszy scenariusz z CS - Przeprawa przez mroczną puszczę była naprawdę prosta. 10 gier - 10 zwycięstw (punktacja: 71,65,78,68,42,57,78,69,67,56)

Trudności jakie mogą wiązac się z tym scenariuszem przy mojej talii? hmm. Napewno wysyp wrogów o małym koszcie zagrożenia... Z konkretnych kart to: karta podstępu wzrok nekromanty która zadaje obrażenia wyczerpanym postaciom :( Ponadro Królewski Pająk który niestety wyczerpie postaci, które albo będą atakowac, albo będą bronic :( Oraz Czarne leśne nietoperze bo muszę jedną postac usunąc z wyprawy a to może wiązac się niestety z porażką... Nie można zapominac o Podstępie - Schwytany w Siec jednakże jest dosyc spora szansa że Górnik z Żelaznych Wzgórz już czeka by wejsc i usunąc tą podłą kartę... Ostatnim problemem jest Pomiot Ungolianty. Jeżeli nie podejdzie pieśń bitwy lub pas narviego to no cóż... może byc problematyczne. Jednakże zawsze mamy gandalfa który może uratowac sytuacje.

Natomiast występują tutaj obszary które mogą trochę uratowac tyłek a mianowicie
Leśna Brama - dobieramy 2 karty
Stara Leśna Droga - przygotowujemy postac
Góry Mrocznej Puszczy - może i musimy wyłożyc dodatkową kartę z talii spotkań jednakże potem bierzemy jedną z 5 kartę z wierzchu talii.


Ciekawostka dotycząca talii dopóki nie dojdą karty podstępu które podbijają Ci punkty zagrożenia to nie powinno podrosnąc wyżej niż do 30 ;)

PS. Jeżeli ktoś by chciał to będą również moje wyniki dostępne na Quest Logu mój nick: Xaanalinos
Ostatnio zmieniony przez Berestaszek Nie 23 Wrz, 2012, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
balint 


Wiek: 43
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2012   

Hmmm... Odnośnie punktacji: system "stary" czy "nowy" (+10 pkt za każdą turę grania).
Jeśli nowa, to szacun za rezultat. Fantastyczne winiki!!!
Jeśli stara to... hmm... cóż... poza jedną grą... nie spisałeś się....

Ja kraśkami wyciągnąłem rezultaty (licząc jeszcze po staremu) między 39 a 48 pkt.

Główna różnica między taliami jest taka, że moja ma 36 kart. Nie traktuję serio zapisu w instrukcji odnośnie talii turniejowych czy paraolimpijskich, tak jak i dla FFG jest to zapis żartobliwy.

Aha, notujesz wyniki w Quest log?
Jeśli tak to zapraszam do dodania mnie do znajomych. Moje loginy:
- Balint - wyniki zapisywane w starym systemie
- Balint+ - wyniki zapisywane w nowym systemie (gram ponownie w całą serię).
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2012   

nowy system :) zapisuję wyniki to zaraz Cię dodam :) co prawda dopiero od dzisiaj zacząłem no ale dopóki jestem chory i nie bardzo mogę się ruszac to da rade na szybko ubic pare partyjek ;]
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 425
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

Wyniki zacne. Mnie się udało talią z samego (podwójnego) CS uciągnąć minimalnie 71 punktów (ze średnią koło 120).

Dla ciekawych umieszczam minimalne wyniki jakie udało mi się osiągnąć w każdym granym do tej pory scenariuszu (uwaga: talie nie zawierały kart "z przyszłości" czyli wydanych po danym scenariuszu, natomiast używam dwóch zestawów podstawowych):
Passage Through Mirkwood - 61
Journey Down the Anduin - 125
The Hunt for Gollum - 81
Conflict at the Carrock - 145
A Journey to Rhosgobel - 58
The Hills of Emyn Muil - 81
The Dead Marshes - 54
Return to Mikrwood -82
Wszystko w oficjalnej (nowej) punktacji. We wszystkich powyższych scenariuszach talie osiągnęły skuteczność powyżej 60% (w Martwych bagnach nawet 100%).

EDIT: Zaktualizowałem punktacje po zdaniu sobie sprawy że źle liczę rundy (patrz niżej)
Ostatnio zmieniony przez wojo Czw 27 Wrz, 2012, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

Z ciekawszych info odnośnie mojej talii: Atak z zaskoczenia jest kartą genialną! niedośc, że możesz zapuścic gandalfa to jeszcze można zagrac ereborskiego mistrza bitwy by rozwalił trolla :D anyway zastanawiam się nad wyrzuceniem zaradnego. Z namiestnikiem gondoru 3 kasy na runde....
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 425
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

balint napisał/a:
Główna różnica między taliami jest taka, że moja ma 36 kart. Nie traktuję serio zapisu w instrukcji odnośnie talii turniejowych czy paraolimpijskich, tak jak i dla FFG jest to zapis żartobliwy.


Wielkość talli to świetny sposób na sterowanie poziomem trudności. Oczywiście jest potencjalna szansa że przy bardzo małej talli uda się ją całą pociągnąć jednak przy 36 kartach jest to mało prawdopodobne w większości scenariuszy. Ja zapis o "turniejowej" tali traktuję jako wybrany przez FFG standardowy poziom trudności dlatego się tego trzymam pomimo braku chęci na jakiekolwiek turnieje.

Natomiast fakt faktem jest że 35 kartowe talie polecam wszystkim początkującym posiadającym tylko jeden CS przy takiej ilości można sobie coś tam pokombinować z taliami.

Co do ataku z zaskoczenia to ja ostatnio coraz częściej wykluczam go ze swoich talli choć kiedyś uważałem za niezastąpiony. Zauważyłem że używam go tylko do przyzwania Gandalfa więc jeżeli oba nie podejdą na raz to średnio się przydaje.
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

No cóż na talii z Norim bardzo fajny dodatek bo możesz za 1 zagrac jakiegokolwiek krasnoluda - zdejmujesz zagrożenie o 1. Jeżeli masz Ereborskiego Mistrza Bitwy to dodatkowo go dopakowujesz. Ponadto Górnik z Żelaznych Wzgórz też mają odpowiedź "jak wchodzi do gry" także karty z cechą stan bye bye :) Gandal też jest dobrą opcją ofc :)
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 425
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

Fakt jeżeli masz efekt, który daje coś gdy postać opuszcza grę na bohaterze to atak z zaskoczenia faktycznie świetnie działa.

Ponadto ostatnio grywałem dużo scenariuszy, w których walka nie jest elementem dominującym (do tej pory w cyklu mrocznej puszczy tylko konflikt z trollami wymaga cięższych toporów a i tak podejście do tego scenariusza jest specyficzne) stąd atak z zaskoczenia nie jest aż tak kluczowy.

W swoich początkach robiłem combo ze szlachetnym poświęceniem jednak to wszystko za bardzo sytuacyjne było i często nie działało bo miałem połówkę combo.

A nie myślałeś o umieszczeniu w swojej tali minstrela który pozwala wyciągać pieśni z tali? W tym momencie ich podejście zdaje się mocno niepewnie - więc albo lepiej je wywalić lub zwiększyć sposoby na ich wyciągnięcie. Niestety talii jako całej nie mogę skomentować bo nie znam większości kart (mam je jeszcze przed sobą).
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

nie jest tragicznie jeżeli chodzi o pieśni, albo je wyciągnę albo nie. Nie jest to kluczowe. Pas Narwiego jest podobny do pieśni, gdzie dodaje do końca tury wybrany symbol także 5 kart is enough :P Dodatkowo mam dziedzictwo durina, które dodaje karte gdy zagrywam (czyli opłącam pełne koszty SIC!) krasnoluda także często mam po prostu mnóstwo kart na ręku :) do tego bohater Ori który daje dodatkowy dociąg 1 karty jak kontroluję 5 krasnali także spoko :)
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 425
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

Berestaszek napisał/a:
nie jest tragicznie jeżeli chodzi o pieśni, albo je wyciągnę albo nie. Nie jest to kluczowe.


Zawsze jak sobie mówię tak o jakiejś karcie to znaczy, że leci do wywalenia :) gram zgodnie z filozofią że jeżeli jakaś karta nie jest krytyczna to tzn należy ją zastąpić krytyczną.
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

to wyszedłbym z talią 30 kart może :P Ale oczywiście pieśni mają swoje zastosowanie. Przecież lepiej miec 2 Ereborskich Mistrzów Bitwy na stałe niż miec 1 na jedną turę :P
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

Ok kolejna przygoda za mną! Podróż w dół Anduiny jest naprawdę konkret scenariuszem Może i znowu 10 na 10 wygranych ale tym razem naprawdę czułem presje... 2 trolle, bagienna żmija i głupi Gobliński Strzelec. To nie wyglądało dobrze jednakże miałem ogromne szczęście i podszedł mi 2x Ereborski i 2x atak z zaskoczenia :) Inną chwilą godną zapamiętania był mój dain posiadający 6 defa. Ale to nie znaczy że jest niezniszczalny (ale o tym później)

Karty z przeciwności które mogą pomóc? Eee to chyba tylko brzegi anduiny bo wiesz co się będzie kryło na wierzchu decka :) oraz te wszystkie podstępy które tyczą się tylko graczy z zagrożeniem 35 i wyższym bo nigdy nie miałem wyższego niż 32 ;P

Co do trudności to poza trollem, goblińskiom strzelcem oraz bagienną żmiją możemy natknąc się na wargów którzy jak nie dostaną efektu cienia to po ataku uciekają sobie do strefy przeciwności (a ja chciałem je ubic :( (((()

Z obszarów należy wymienic Wschodnią zatokę, która wystarczająco potrafi spowolnic robienie questa - więcej rund - większy wynik :/. Drugim obszarem który mnie denerwowal to były Brunatne Pola 5 zagrożenia jak ruszymy na to to automatycznie schodzi. Gdyby nie to że miałem Bifura na ręce to nie wiem czy bym wygrał ten jeden raz na starcie 6 zagrożenia w SP + coś co dojdzie omg.

Z Kart podstepu powinniśmy wspomniec głównie o 2, które mi dokuczały 1 - Ścigani przez Cień gdzie trzeba podnieść swój poziom zagrożenia o 1 za każdą kontrolowaną postać, która nie jest przydzielona do wyprawy... heh... Ale z drugiej strony ma fajną akcje cienia - 1 wyczerpany sprzymierzeniec wraca na rękę - Dziwnym trafem zazwyczaj był to ereborski kronikarz o koszcie 1, także śmiało można było go wykupic w następnej turze a co za tym idzie zmniejszyc zagrożenie o 1 (plus ewnetualny dodatkowy dociąg karty :) )

Drugą kartą podstępu jest: Rozpacz. Jak pojawiała się jako podstęp to jeszcze pół biedy(gorzej jak dwie naraz się pojawiały w 2 etapie :P ) Usunąć 4 żetony postępu... No cóż zawsze można dokroić jakoś te 4 samym bifurem i jakimkolwiek innym krasnalem. Gorsza jest natomiast zdolność cienia tejże karty. Walka Dain (6 defa) vs troll (6 ataku) niby nic złego się nie może stać ale jednak! Cien: Broniąca się postać nie bierze pod uwagi obrony. Weee nie ma daina bye bye dopałki dla wszystkich krasnali. O tyle dobrze że miałem mnóstwo sojuszników to jakoś poszło ;]

Wyniki z dzisiejszych zmagań: 60,64,88,74,83,70,94,73,84,79)

Jak będzie czas to wieczorem przysiądę do ucieczki z dol guldur :D
 
     
balint 


Wiek: 43
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 311
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

jak Ty wyciagnales taki wynik?
ja przeszedlem 4 gry na 7, a najlepszy wynik to 102 punkty (samo 8 tur = 80 pkt).
Tak wiec rezultat 70 punktów lub mniej nie miesci sie w mojej niemalej wyobrazni....
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

5-7 tur na anduine mi zeszło pamiętaj że podnosisz te tury dopiero pod koniec fazy odpoczynku także jak w 8 turze udało Ci się to podnosisz nie o 80 tylko o 70 ;)

A najzabawniejsze jest to, że jak dojdzie Ci namiestnik gondoru to zasypujesz krasnalami. te moje 60 wyszło z tego, że zagrałem chyba 3 razy gandalfa i miałem 2 trolle, bagienną żmiję i ufthaka w puli zwycięstwa :)

Tylko raz mi się dłużyło bo ubili mi daina pod sam koniec :D

Rekord słoneczek jaki wyciągnąłem na tę chwilę to bylo 25 co pozwoliło mi przejśc 2 etap przy pierwszym podejściu :) (tak właśnie wtedy gdy osiągnąłem wynik 60 ) pamiętajcie lepiej walnąc niebronione obrażenia niż przeczekac kolejną turę! :P
 
     
Berestaszek

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 557
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2012   

OK udało się! Rozegrałem 10 partii w ucieczke z dol guldur :) Jestem pozytywnie zaskoczony, nigdy wcześniej nie próbowałem się nawet zmierzyc z tym questem bo kto to słyszał bohater mniej? Jakieś durne karty celu, które tylko uprzykrzają życie oraz zagrywanie tylko 1 sprzymierzeńca na turę... Na szczęście z pomocą przyszła odpowiedź od chelcho dotycząca wejścia do gry a zagrania. Ot drobna różnica ale jakże znacząca. Dzięki temu można było zagrac jednego sprzymierzeńca oraz z akcji wprowadzic Bifura albo Gandalfa. A czasami ich obu ^_^. Moja talia miała problemy z tym scenariuszem. Zapewne jak każda natomiast o dziwo 5 zwycięstw oraz 5 porażek. Jednakże spieszę z informacją dlaczego aż tak dobrze mi poszło. Po pierwsze stwierdziłem że jak jest 10 rozgrywek to 3 razy będę blokowac po kolei bohaterów (najpierw ori potem nori a potem dain) a na końcu rozlosujemy co wyjdzie (i wyszło że ori zablokowany ;) ) Kluczowymi postaciami z mojej talii do tego scenariusza byli: Dain, Bifur oraz Gandalf. Kiedy grałem Dainem oraz Norim i miałem na ręku Bifura to nie było mocnych musiałem wygrac. Natomiast kiedy był Ori to no cóż... różnie... raz przegrałem raz wygrałem bo na startowej miałem pieśń podróży + Bifura. Za drugim razem miałem 2 gandalfów i 3x atak z zaskoczenia także też przegrac nie mogłem :P Kluczem do sukcesu był szybki quest żeby oswobodzic więźnia. Jeżeli chodzi o karty celu to aż sięgnąłem do FAQ i Instrukcji aby zobaczyc czy coś ciekawego znajdę i otóż:


(1.17) Niezdobyte przedmioty
Niezdobyty przedmiot to taki, który
w danym momencie nie jest zdobyty przez
nikogo i nie znajduje się pod kontrolą
żadnego z graczy. Niezdobyty przedmiot
może być strzeżony lub nie. Strzeżony
przedmiot jest traktowany tak jak dodatek
jeśli jest strzeżony przez wroga lub obszar
i pozostaje dołączony do danej karty
dopóki nie opuści ona gry – wówczas
przedmiot wraca do strefy przeciwności.
Wszelkie niezdobyte przedmioty
znajdujące się w strefi e przeciwności,
które nie są dołączone do żadnej karty,
są uznawane za niestrzeżone. Jeśli
przedmiot zostanie zdobyty, a później
wróci do strefy przeciwności, z powrotem
odzyskuje status niezdobytego.

O ile dobrze rozumiem to jak tylko zbadamy obszar lub pokonamy wroga to karta staje się niebroniona i może sobie kulturalnie leżeć i leżeć aż uzbieram wszystkie żetony na karcie 2B (i pokonam Nazgula). Druga rzecz, której co prawda nie jestem pewien jest sam Nazgul. Posiada on następujące wymuszenie : "Kiedy efekt cienia rozdany nazgulowi zostanie rozpatrzony, gracz będący z nim w zwarciu musi wybrac i odrzucic 1 kontrolowaną przez siebie postać." Grałem na zasadzie, że musi być jakiś efekt cienia aby aktowować te wymuszenie, a jak jest naprawdę (jak założyli twórcy) niestety nie wiem.

Grając tak jak napisałem uzyskałem wynik 5 zwycięstw (136,131,116,129,134) oraz 5 porażek już w pierwszym etapie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.26 sekundy. Zapytań do SQL: 15