galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia z rozgrywek, taktyki, itp
Autor Wiadomość
Avael

Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 100
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012   Wrażenia z rozgrywek, taktyki, itp

Do wczorajszej naszej rozgrywki zasiedliśmy we trójkę. Byłem strasznie ciekawy jak wygląda rozgrywka w trybie wieloosobowym. Tak więc: dowodzenie Wolnymi Ludami (WL) przypadło mi, z kolei za sterami Saurona zasiadł mój kuzyn, który do tej pory grał tylko jako WL. Isengard i Haradrimów z Esterlingami objął nasz kolega, który w tę grę grał poraz pierwszy.

Po rozłożeniu planszy i przygotowaniu wojsk... zaczęło się.

Pierwszym ruchem WL było odłączenie Obieżyświata (kierunek Minas Tirith), Gandalfa (kierunek Hełmowy Jar), Meriadoka (kier. Shire) i Gimlego (kier. Erebor). Zło odpowiedziało wypowiedzeniem wojny – najpierw Isengard, potem Sauron. WL przeczuwając, że coś złego zaczyna się dziać poprzesuwały swoje odziały do najbliższych twierdz. Tym oto sposobem zapełnił się Hełmowy Jar oraz Minas Tirith.
Sauron rozpoczął mobilizację. Do gry wszedł Saruman zapewniając silny bonus przy mobilizacji poczwar Isengardu.
Kiedy „czerwoni” zbroili się na potęgę, Obieżyświat i Gandalf dotarli do celów podróży. Nie czekając zbyt długo przybrali swoje silniejsze oblicza zyskując 2 dodatkowe kości akcji. Sauron nie pozostał ślepy na te wydarzenia. Zebrał ekipę i rozpoczął oblężenie Minas Tirith. Walka była zacięta po obu stronach i.....

Chwilę później do akcji włączyli się Haradrimowie. Nadciągnęli z Umbaru zdobywając pod drodze Pelargil (sorry za ewentualne błędy w nazwach, ale nie mam planszy przed oczami). Rozochoceni łatwym zwycięstwem, praktycznie od razu, wyruszyli na Dol Amroth zamykając je w oblężeniu. Z pośpiechu zapomnieli zająć małą, nic nie znaczącą, wioskę pomiędzy Minas T. a Pelargilem, która, jak się okazało, stała się przyczyną zguby „czerwonych”.

Oblężenie twierdz Gondoru skutecznie zajęło wroga, który nie zauważył co się działo na drugim końcu planszy. A tam... Elfy weszły w stan wojny, dokonały niewielkiej mobilizacji wojsk i bez strat zajęły Morię. Drugi zastęp Elfów wyruszył z Rivendel aby zdobyć Górę Gundabad. I prawie im to wyszło, jednak Sauron zareagował w porę mobilizując swoje wojska w tejże twierdzy. Na pocieszenie Elfy zdobyły Angmar zyskując w ten sposób trzeci pkt. Zło zauważyło, że WL potrzebują jeszcze jednego pkt. aby wygrać. Rozpoczął się szał bitewny. Do walki wkroczył Król Nazguli, który dołączył się do oblężenia Minast T. Wytrwałość obrońców się opłaciła, gdyż w jednym z ataków na mury dokonali oni masakry atakujących ubijając w ten sposób Nazgula i Króla Nazguli. Król Aragorn zatryumfował. Sauron zaryczał! Nie spodziewał się takiego obrotu akcji. W swej furii odbił Angmar grzebiąc broniący go zastęp Elfów. Na szczęście furia „złych” została zatrzymana w Dol Amroth, które w dalszym ciągu się broniło.

W tym miejscu należy przypomnieć o małej wiosce między Minas T. a Pelargilem. Gondorczycy powołali tam mały oddział, który wyruszył z misją zdobycia Dalekiego Haradu. Akcja niemal samobójcza, gdyż w pościg, od razu, wyruszył Sauron (zostawiając twierdze Dol Guldur bez garnizonu). Haradrimowie dokonali mobilizacji w Dalekim Haradzie i w Umbarze czekając na wojska WL. „Czerwoni” nie przeczuwali podstępu:) Otóż... Mały oddział dokonał najazdu na … Umbar. Wojska tam stacjonujące skryły się do twierdzy. I oto chodziło! Kiedy WL oblegały Umbar z odsieczą przybył Sauron. WL dokonały błyskotliwego fortelu używając odpowiedniej karty wydarzeń, w wyniku której bez walki wycofały się od sąsiedniego wolnego obszaru. W tym czasie Aragorn z Minas Tirith najechał na niebronioną twierdzę Dol Guldur. Gra zakończona. WL wygrały zdobywając wymagane 4 pkt.

Gra we 3 znacznie wzbogaca rozgrywkę. Gra staje się jeszcze bardziej nieprzewidywalna niż w duelu. Nie mniej ciekawi mnie gra we 4. W najbliższym tygodniu zamierzamy taką zorganizować więc wrażenia z pewnością opiszę.

Pozdro:)
 
     
Sewhoe


Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 149
Wysłany: Pon 29 Kwi, 2013   

Jestem po 2 pierwszych rozgrywkach. W obu prowadziłem Wolne Ludy, chodź mym oponentem była inna osoba.
Pierwsza gra to nowe doświadczenie dla obu graczy. Źli skoncentrowali się na północy, zajęli Bree, Szarą przystań, Dale, Ereborn. Drużyna parła do przodu ze zmiennym szczęściem i wszystko wskazywało na to że Wolne Ludy ugną kolana przed Mrocznym Władcą. Gondor i Rohan mogły się tylko temu przyglądać. Udało się jednak odzyskać Szarą Przystań przez koszmarną nieuwagę Saurona. Pewnie skupił się za mocno na pierścieniu:). Rajd małego komando krasnoludów z Północy odbił tą twierdzę, zmustrowano po tym lokalne siły elfów i ten ruch ocalił Rivendell gdyż zmusił Saurona do podziału sił. W końcu Powiernik Pierścienia wraz z Golumem dotarli do Mordoru. Sauron zaś rzucił wszystko na jedną szalę. Mroczna Puszcza broniła się przed nawałą orków, Lorien wraz z Gandalfem Białym padło. Nie chcę myśleć o losie Galadrieli, gdy wkroczył tam Barlog. Ruszył też Saruman, ale mocna armia Rohanu trzymała brody i dopiero po zadaniu ciężkich strat Urukom schroniła się w Helmowym Jarze, by kontynuować obronę. Mimo że fala za falą napływały kolejne hordy spod Isengardu, obrona trwała. Ruszyły też hordy na Minas Tirith. Sama końcówka to rozpaczliwy rzut pierścienia w otchłań Góry Przeznaczenia. Frodowi brakowało 2 punktów spaczenia, aby Pierścień przejął nad nim władzę. Co ciekawe rundę wcześniej zagrałem Pieśń Bilba, coby trochę rozchmurzyć mego pesymistę i to ocaliło mnie przed porażką. Militarnie ustałem ledwo, ledwo. Ocalił mnie błąd Saurona, który po zdobyciu pozostawił niebronioną Szarą Przystań. Mocno pokrzyżowało to plany Mrocznego Władcy i dały mi czas, a tego właśnie potrzebowała Drużyna. Czas rozgrywki z rozstawianiem to ponad 7 godzin. Skończyło się o 3ciej nad ranem

Druga gra to nowy przeciwnik, więc byłem tym razem bogatszy w doświadczenia z pierwszej rozgrywki. Tym razem Zły Skoncentrował się na Rohanie. Wzorcowo rozjechał obronę Rohańczyków, szturmem zajął Helmowy Jar i Edoras. Armia z Dol Guldur zajęła Lorien. Tymczasem uchodźcy z Edoras dotarli do południowego skraju Mrocznej Puszczy i ku swemu zdziwieniu zastali opustoszałą twierdzę Dol Guldur. Sauron zdawał sobie nic z tego nie robić. Siły ciemności stanęły pod Minas Tirith i Rivendell, ale zaciekła obrona ocaliła obie te twierdze. Co więcej Aragorn wraz z Boromirem po rozbiciu armi oblegającej Minas Tirith połączył się z posiłkami z Dol Imroth i ruszyli żwawo na południe w kierunku słabo boronionego Umbaru. Był to też moment Gdy Frodo z Legolasem wkraczali do Mordoru. Biedny elf przypłacił to życiem, ale uwaga Saurona (5 kości poszukiwań) tak mocno skupiła się na drużynie, że Aragorn na czele Gondorczyków i kontyngentu Elfów który przypłynął swymi smukłymi łodziami, zdobył Umbar. Dwie twierdze Złego zdobyte - game over. Rozgrywka zaledwie czterogodzinna. Spore błędy Saurona dały mi zaskakujące zwycięstwo militarne.
 
     
kynio.k.z

Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 1
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013   ;/

a nie mieliście problemu ze zbyt zawikłaną instrukcją? ja co prawda 3 razy dotarłem do ścieżki mordoru ale z żoną się troszkę tam gubimy co do zasad;/ (pierwsza nasza gra planszowa) jak to wygląda u Ciebie?
 
     
JollyRoger1916 


Wiek: 37
Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 542
Skąd: Kamieniec Wrocławski
Wysłany: Wto 21 Maj, 2013   

Gruby zawodnik jak na pierwszą planszówkę ;) Polecam sprawdzić WP:LCG jak lubicie ten klimat.
_________________
"Born to lose, live to win"
 
     
Sewhoe


Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 149
Wysłany: Wto 21 Maj, 2013   

Fakt, że instrukcja jest napisana przeciętnie, zaś zasady prowadzenia drużyny i tor Mordoru jest szczególnie ogólnikowo opisany, ale wydaje mi sie że graliśmy bez jakiegoś większego babolu. Jak masz jakieś wątpliwości co do szczególnej sytuacji to pytaj. :)
 
     
Leszy

Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 4
Wysłany: Wto 16 Lip, 2013   

Zastanawiałem się czy w ogóle możliwy jest, w praktyce taki scenariusz jaki przytrafił mi się ostatnio w grze z moją dziewczyną. Dla porządku podam, że mamy za sobą już 13 rozgrywek, więc nie jesteśmy nowicjuszami, a bilans wyników to 9:4 dla Ewy. A wyglądało to tak:
Sauron oblega Minas Tirith, obsadzone silną załogą dowodzoną przez Denethora, Faramira i Dowódcę Straży. Esterlingowie najeżdżają północne krainy nad Długim Jeziorem, zajmując Dal i Leśne Królestwo. Krasnoludy z Ereboru, dzięki Księdze Mazarbul, na czas wystawiają uzbrojone zastępy. Saruman buduje potęgę. Jedna z jego armii rusza na podbój Shiru, a druga staje nad Iseną, gotowa zalać Rohan. Po śmierci Gandalfa w Morii, w Lorien - Drużyna Pierścienia podejmuje decyzję o rozdzieleniu się. Gimli i Obieżyświat jadą na północ, wspierać Króla Spod Góry, Boromir i Legolas zagłębiają się w las Fangorn. Tymczasem Gondor płonie. Haradrimowie zajmują Pelagir i zdobywają, po ciężkim oblężeniu Dol Amrot. Minas Tirith wciąż się broni i pozostanie niezdobyte do końca gry. Wojna trwa również na północy. Krasnoludy pod wodzą Gimlego i Obieżyświata, rozbijają w pył Ludzi ze Wschodu, po czym ruszają na wschód, spalić ich siedziby w Ruhn, aby to plugastwo nigdy się nie odrodziło. Docierają aż do Mordoru. Tu Obieżyświat odłącza się i jedzie ratować Gondor, gdzie dzięki Ludziom z Lamedonu wciąż jest nadzieja na rebelię i odsiecz dla stolicy. Powraca Gandalf Biały i po zdjęciu czaru z króla Theodena, organizuje obronę Rohanu. Saruman zbyt późno przekracza Isenę. Helmowy Jar broni się zajadle. Niestety Gandalf ginie bohaterską śmiercią, ale Rohan zostaje ocalony. Czy Saruman podniesie się po tej klęsce? Jego oczy zwracają się teraz w stronę Shiru. Obieżyświat przybywa do Gondoru i wraz z Ludźmi z Lamedonu, na krótko odbija Pelagir. Ale nie udaję mu się powstrzymać Czarnych Armii i pozostaje zakleszczony w Lamedonie, bez szansy na ogłoszenie Powrotu Króla. Z Morannonu wyrusza ostatnia armia. Ma zamiar odbić Ruhn, połączyć się z orkami z Dol Guldur i ostatecznie rozwiązać kwestię Ludów Znad Długiego Jeziora. Tymczasem Frodo i pozostali hobbici spotykają u progu Czarnej Bramy, Gimlego i jego dwa regimenty, dotychczas ukrywające się w górach. Wszyscy wkraczają do Mordoru. Załoga Czarnej Bramy jest nieliczna i ukrywa się w Twierdzy. Barad Dur jest pusty. Duch Saurona nie jest wstanie stawić czoła oddziałowi krasnoludów na czele którego Merry niesie Światełko Garadrieli. Gimli z drugim oddziałem uderza od tyłu na Minas Morgul. Po trzech szturmach jest po wszystkim. Mordor zostaje zdobyty. Oko gaśnie.
Czy zdarzyło się wam kiedyś zwycięstwo militarne przez zajęcie dwóch twierdz w samym Mordorze?
 
     
gwylliam801

Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 1
Wysłany: Sob 09 Lis, 2013   

Trzecia gra, trzecie zwycięstwo militarne WL.
Atak na Umbar i szarża Rohanu na Osgiliath (MT zostaje w oblężeniu). Armia Cienia oblegająca MT zostaje rozbita. Połączone armie Gondoru i Rohanu ruszają na słabo bronione Minas Morgul (5 regularnych). Umbar zdobywa książe Imrahil z Dol Amroth.
Armia atakująca Minas Morgul ma 4 elitarnych, następuje atak na mury, Minas Morgul pada po 4 szturmach. Cień nie ma szans odbić żadnej z twierdz do końca tury. Koniec.

Nie potrafię grać Cieniem, strategie nie zadziałały. Chyba jednak trzeba szybciej zajmować miasta i twierdze WL.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 13